wtorek, 15 września 2015

Typowy tekst, który usłyszysz od wszystkich.

Zauważyliście, że człowiek ma tendencję do szybkiego rezygnowania z zaczętych czynności lub prac? Tylko dlaczego? Przecież jesteśmy podobno stworzeniami, które zawsze dążą do celu. Więc dlaczego się poddajemy?

BO JESTEŚMY SŁABI.

 To też nie jest do końca prawda. Nikt nie jest słaby. Po prostu u niektórych występują różne granice wytrzymałości. Każdy jest silny, bo np. codziennie rano wstaje z łóżka, idzie do szkoły, uśmiecha się. Te pozornie zwykłe czynności też świadczą o naszej wytrzymałości. Przecież mógłbyś nie wstać w poniedziałek i spać cały dzień. Ale jednak wstajesz i półprzytomny idziesz do szkoły. Nikt nie lubi szkoły, a mimo to się uczymy. Niby na zewnątrz zgrywamy kogoś komu wszystko wisi w głębi nam na tym zależy. I idziemy dalej.

Nigdy nie można się poddawać!
 Tak, to jest akurat prawda. Nie możemy się poddawać. Nigdy. Zawsze jest jakieś wyjście, a jeżeli go nie ma to znaczy, że jeszcze się o nim nie dowiedzieliśmy.
Ten tekst usłyszysz od każdego.
 "Nie poddawaj się" "Dasz radę!" "Wierzę w ciebie!" - takie i podobne teksty usłyszycie od każdego. Oczywiście jemu chodzi o to, żeby Wam pomóc i tak dalej. Jednak wiadomo z doświadczenia - nie zawsze to pomaga. Czasami wolimy, żeby ktoś po prostu był cicho. Ale my też powtarzamy te same słowa innym. Dlatego nie możemy być źli albo oburzeni, kiedy ktoś nam to powie. Trzeba tylko im podziękować, bo ta osoba przynajmniej się nami przejęła i chce nam w jakikolwiek sposób pomóc. A zazwyczaj po tych słowach szybciej się otwieramy i łatwiej jest nam iść dalej.





 

niedziela, 13 września 2015

Zmiany...

Każdy w swoim życiu potrzebuje jakichś zmian. Nigdy nie cieszymy się z tego co mamy, chcemy więcej, więcej, więcej. A kiedy już to osiągniemy zaczyna nam się nudzić. Naszym największym wrogiem jest rutyna. Dopada ona każdego. Bez wyjątku. Mnie również. Znudziło mnie pisanie postów, nie miałam takiego parcia na to, żeby wejść na bloga i dodać post. Nie wiem czemu...w końcu mój blog ma jakieś tam uznanie wśród moich czytelników, ale mimo to stało się to dla mnie rutyną. Dopiero kiedy pewnego dnia w szkole kilka osób zaczęło pytać się mnie kiedy wpisy, co się ze mną stało, że mam nie marnować mojej pracy, dotarło do mnie, że jednak pisanie bloga to moja zajawka. To coś, co naprawdę lubię robić. Dzielić się moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami. Dlatego wracam do mojej ukochanej rutyny. Nie chcę być jak inni i nie chcę wpasowywać się w określone standardy bycia KIMŚ.

A propos oryginalności. Zaczął się nowy rok szkolny. Wiecie, nowi uczniowie i w ogóle. Zauważyłam, że bardzo dużo ludzi z pierwszych klas nie potrafi być sobą. Próbują być tacy jak starsi. Jak ich starsze rodzeństwo, które, np. skończyło już to gimnazjum. Ale to tylko jeden przykład z ogromnej dziury innych przypadków. Bardzo rzadko ludzie są sobą. Nie umiemy pokazać tego, co w nas najlepsze. Staramy dopasować się do otoczenia. To nieuniknione, bo "kto z kim przystaje takim się staje." Tak jest, ale nie musi. Możemy powiedzieć "nie". Lepiej być sobą, dlatego że ktoś komu na nas zależy powinien to docenić, a lepiej żeby wiedział od razu kim jesteśmy niż potem dowiadywał się tego, najprawdopodobniej, ze smutkiem. Dlatego drodzy pierwszacy (i nie tylko): BĄDŹCIE SOBĄ! TO NAJLEPSZY POPIS JAKI MOŻECIE ZROBIĆ!