poniedziałek, 4 maja 2015

De gustibus non disputandum est - Gust nie podlega dyskusji

Hej :D

Zauważyłam, że podoba Wam się ta seria z łacińskimi sentencjami. I chyba teraz będę pisać właśnie na ten temat. Oczywiście będą pojawiały się "Najlepsze" i jakieś "ciekawe" Daily Blogi.

De gustibus non disputandum est - Gust nie podlega dyskusji

Większość osób ma dosyć podobny gust jeżeli chodzi o wiele spraw, np. każdy lubi kiedy jest ładna pogoda, kiedy jest ktoś przy nas i nie czujemy się samotni, każdy lubi lato (ja wolę zimę :P).
No cóż, ale są też tacy ludzie, którzy uwielbiają kiedy jest zimno, ponuro. 
3/4 ludzi siedzi godzinami przed komputerami, a znajdzie się jedna taka osoba, którą nie będzie to kręciło. I nagle wszyscy zaczną się bulwersować "Co?! Jak można nie lubić siedzieć przed komputerem?! On/Ona ma chyba naprawdę coś nie tak z głową!". To właśnie największy błąd jaki popełniamy, nie zapytamy się tej osoby, dlaczego za tym nie przepada, a powodów może być wiele, a może być po prostu tak, że ta osoba nie lubi robić niczego na komputerze, bo np. nie zna się na tym.
Dlaczego tak trudno jest nam o zrozumienie? Zajmujmy się swoim życiem, a nie kogoś innego. Nam dobrze jest kiedy nikt do naszego życia się nie wtrąca, więc my nie wtrącajmy się do życia drugiej osoby. Każdy ma inny gust i każdemu jest z nim dobrze, więc "nie róbmy problemu tam gdzie go nie ma".





piątek, 1 maja 2015

Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką

Hej
"Mylić się jest rzeczą ludzką".
Dlaczego ludzie nie przyznają się do błędów? Dlaczego nie powiedzą "Dobra, rzeczywiście nie miałem racji"? Dlaczego tak trudno nam o samokrytykę?
Tego chyba nikt nie jest w stanie wyjaśnić.
Każdy z nas, chociaż raz spotkał się z tekstem "Ja mam rację, nie ty!" kiedy mieliście pewność, że to wy mówicie prawdę. Zazwyczaj wynikają z tego różne, głupie kłótnie, tak naprawdę o nic. Jedna albo druga strona nie chcę odpuścić. I najczęściej ta osoba, która wie, że nie ma racji to i tak będzie się upierać.Więc radzę Wam, odpuśćcie, bo nie ma co się z nim/nią kłócić.
Takie same sytuacje zachodzą często między dziećmi a dorosłymi. Np. mama coś powie, ale ty mówisz to co ty sądzisz. Dorosły cię nie słucha, bo oczywiście co może wiedzieć takie dziecko o życiu. Ale tutaj niespodzianka, to ty masz rację! Powiesz to tej osobie, a ona i tak nie da za wygraną, dopiero po pewnym czasie przemyśli całą sprawę i dojdzie do wniosku, że to ty miałeś rację a ona się myliła. Zazwyczaj taki dorosły nie przyzna się do błędu, no bo przecież dorośli zawsze mają rację - otóż nie zawsze, ale bardzo często.  
I w takich sytuacjach, nieważne czy z dorosłym czy z rówieśnikiem, należy przyznać się do tego, że się pomyliliśmy. Nam korona z głowy nie spadnie mówiąc "Myliłem się, ty miałeś rację", a oszczędzimy sobie i kłopotów i tego że ludzie będą uznawali nas za buców. 

Do następnego! :D
~Kali~